W labiryncie ludzkich spraw

Wpis

środa, 30 stycznia 2013

Komu tu "Wierzyć"

    Ostatnio nie da się chyba nie mówić o kościele, ślubach i pedofili.

   Sam jestem osobą wierzącą, ale czy żeby wierzyć to trzeba być na usługach kościoła? Dlaczego ludzie chodzą do kościoła? W mojej parafii może z 10% chodzi naprawdę się pomodlić, a reszta to niestety przymus bezpośredni. Ja temu przymusowi się nie dałem, a swoje i tak osiągnąłem.

   W testamencie pisze, że bóg jest wszędzie, więc chyba można do niego pomodlić się wszędzie, nie ma takiego czegoś jak grzech bo nie byłem na niedzielnej mszy. To jeden z wymysłów kościoła aby podporządkować sobie ludzi. Dlaczego mam spowiadać się księdzu, skoro w biblii jest, że spowiadam się przed samym bogiem. Więc dlaczego mam iść z tym do księdza? Żeby potem usłyszeć o sowich grzechach z ambony albo na lekcji religii? A ponoć księży obowiązuje tajemnica spowiedzi…

   Teraz w końcu wychodzi na jaw to co było ukrywane, pedofilia wśród księży. Słyszy się coraz więcej i więcej. I to wychodzi wśród ludzi, którzy ponoć dają przykład od samego boga jak mamy żyć. Jakby wśród policji było tylu łamiących prawo jak pedofilów wśród księży to byłoby totalne bezprawie.

   Teraz to nawet jest strach wysłać dziecko na lekcje religii, bo ci wszyscy księżą skazani byli przecież tacy mili i świeci… Dlaczego nie pozwolą księdzu mieć żony? W biblii nie ma takiego zakazu. Więc mamy kolejny chory zakaz. Niech Oni pokażą czy można nie mieć nieślubne dziecko, niech pokażą jak można za grosze wychować dziecko, bo ponoć Oni są biedni…

   A największą ich zbrodnia jest chyba mówienie, że dziecko z In Vitro nie ma duszy… Trochę to dziwne, bo zapłodnienie przez sex czy „sztuczne” polega na tym samym. Plemnik dobiera się do komórki i robi swoje. W tym drugim po prostu trochę się temu plemnikowi pomaga.

   Ale dla kościoła to jest chyba sztuczny człowiek, bez duszy i nie ma prawa być chrzczone itd…

   Wg mojej opinii powinno się wprowadzić podatek od wiernych na kościół, jak np. jest w Niemczech.

   W tedy będzie można zobaczyć ile jest prawdziwych katolików, bo jest ich ponoć ponad 90%...

   Czy można żyć bez kościoła i być wierzącym? Można… mi do szczęścia nie jest potrzebny ksiądz, ani sama budowla świątyni. Mogę również pomodlić się w domu i również mogę wyspowiadać się przed samym bogiem w zaciszu…

   Czy ktoś ma inne zdanie na ten temat?



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
twierdak
Czas publikacji:
środa, 30 stycznia 2013 15:42

Polecane wpisy